Sobotę spędziłam w bardzo miłym towarzystwie Dominiki. Mam nawet kilka fajnych zdjęć , ale brak czasu nie pozwala mi na przerobienie ich. Niedziela , niedziela tak ,tak powinnam się uczyć , lecz co ja robiłam? Wybyłam na rynek. Gwiazdą "Gwiazdki na rynku" był zespół Dżem... moje emocje były skrajne , chciałam krzyczeć jak się dowiedziałam. Ja nie uznaję nowego Dżemu , nie ,że nie lubię Balcara , wręcz przeciwnie Bardzo go lubię( wcale nie dlatego ,że pochodzi z mojego miasta .) Ale nie w Dżemie... Kojarzy mi się on tylko z Ryśkiem. Moim największym autorytetem. Człowiekiem którego nie da się podrobić pod żadnym pozorem. Nie mogłam sobie wyobrazić ,że ten Zespół wylądował na takim festynie.. festynie który słynie z komercji.. Rysiek się pewnie w grobie obraca , ale cóż zrobić.. Jakieś 2 tygodnie temu byłam na spotkaniu autorskim z Maćkiem i serio naprawdę mi się podobało. Maciek ma świetny głos a z resztą sami zobaczcie yy usłyszcie.
A zresztą powiedzcie ,czy on nie jest przystojny? Ach , ideał. (Gdyby nie ten Dżem to bym się normalnie zakochała)
Ale koniec o Maćku . Tak byłam na tym koncercie i szczerze mówiąc cały czas miałam nadzieje ,że będą grać nowe utwory takie które nie będą mi się kojarzyć z Ryśkiem na moją NIEKORZYŚĆ zaczęli utworem "Poznałam Cię po czarnym kapeluszu".. to jeszcze mogłam przeżyć. Potem nastąpiło kilka nowych utworów , czyli było wielkie uffff z mojej strony.. Los chciał ,że miejsce prawie pod sceną które zajmowałam , zajęła spora grupka chłopaków która ewidentnie chciała poskakać to oczywiście , czemu nie . Pogo na dżemie? Pogo zawsze i wszędzie . Niestety potem zagrali wehikuł czasu.. Dlaczego chciało mi się płakać przy tym utworze? Bo jest moim ulubionym i bez Ryśka.. to nie to samo. To nie to emocje. Aczkolwiek fajnie się bawiłam . Ostatnie słowa które powiedział Maciek:
"Pamiętajcie o Ryśku". Będę o nim zawsze pamiętać, zawsze i wszędzie.
Najlepszy facet na świecie ..Dobra , dobra na równi z Kurtem.
1994. Rok przeklęty.
Na zawsze w mojej pamięci.
La Rosa Negra.


Tak to już jest... Są ludzie, których nie da się zastąpić.
OdpowiedzUsuń