Nie ma co narzekać bo przez ostatnie dni pogoda nam bardzo dopisywała.
A teraz złapała depresje i musimy poczekać.
Co nie zmienia faktu ,że drogie koleżanki i drodzy koledzy mamy wakacje.
Może jeszcze nie oficjalnie ale ,mury naszych szkół pewnie są puste.
A ja spędzam sobie ten tydzień uczęszczając na warsztaty aktorskie do wspaniałego Roberta Zawadzkiego. Rozwijamy się , rozwijamy.
Czy tylko mi , czas leci tak cholernie szybko. Dzień, Tydzień , Miesiąc.
Minuty.
Sekundy.
Nawet nie zdążę wykonać pełnego obrotu aż tu nagle nie ma tego co było.
Niektórzy przeżywają kolejne miesiące ze sobą. Ja przezywam samotności miesiące.
Dni
Minuty
Sekundy.
Ostatnio wydaje mi się ,że nie jestem tylko samotna ale też sama.
Przyjaciele zostawiają.
Inni odchodzą na zawsze.
Co daje mi kolejny wątek do przemyśleń. Ulotne życie. W jednej chwili jesteś. W drugiej ,cała twoja egzystencja znika na zawsze. To co pielęgnowałeś przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat rozmywa się.
Zostaje tylko płacz i wspomnienia , których nikt nam nigdy nie zabierze.
Ale jest ból. Cholerny ból. Gdy ktoś nagle znika. Samael przychodzi. Zabiera w podróż do swej krainy.
Zostawiając na świecie cierpienie osób ,które nie potrafią się pogodzić z odejściem.
Ze zniknięciem osoby , która była najweselszą osobą , którą widział świat. Ciągle uśmiechniętą. Radosną.
Na śmierć poradzić nic nie można. Lecz trudno pogodzić się z jej istnieniem. Nie boimy się śmierci , ale tego co będzie później. Tego ,że nie będzie nic.Tej smutnej pustki.Mam nadzieje ,że jest ci tam dobrze. Gdziekolwiek jesteś. Zawsze będziesz w naszych sercach. Moim i tysiąca innych osób. Które cię kochały.
Życie jest ulotne. Więc bierzmy z niego wszystko co możemy.
Z tego ,że jestem sama przeszłam do egzystencji życia. Cóż widocznie i tak miało być.
Trochę to wszystko pogmatwane. Życie jest jest jakie jest. Jest trudne i nikt mi nie powie ,że nie jest..
Może i jestem samotna.. może i przyjaciele się ode mnie odwracają. Ale spróbuje się tym nie przejmować i żyć swoim życiem. I czerpać z niego jak najwięcej. Będzie dobrze. Kiedyś będzie. A muzyka mi w tym pomoże.
A teraz zespół , którym ostatnio coraz bardziej się interesuje.
Utwór z najnowszej płyty. Która jest najspokojniejsza i najmniej dead biorąc pod uwagę cały dorobek zespołu. Metalcore , cudowny głos wokalisty z elementami growlu , któremu towarzyszą nietuzinkowe aranżacje muzyczne. W sam raz na nocne ,samotne wieczory przy księżycu.
Mowa oczywiście o zespole BRING ME THE HORIZON.
Rosa Negra





.jpg)










.jpg)

.jpg)


