czwartek, 28 marca 2013

La Excursion.

Nie , ja po prostu nie wierze ,że już wróciłam. Hiszpania jest piękna zapamiętajcie to sobie.Z racji tego ,że zwiedziłam dużo . Będe wam po kolei opisywać każdy dzień. Troche tego będzie więc dzisiaj tylko pierwsze   3 dni:)

1.Dzień. Miał na celu dostarczenie naszej cudownej wycieczki do Szwajcarii czego skutkiem było zwiedzenie Genewy.Cudowne było to ,że kiedy w Niemczech pan kierowca otworzył nam drzwi . I wyszliśmy w nocy na dwór nie czuliśmy tego strasznego mrozu. Potem było już tylko lepiej.

2.Dzień. Po wielkich trudach. Próbowaniu spać w nocy w autobusie. A było ciężko. Cali połamani, ale szczęśliwi dotarliśmy do Genewy. Genewa jak wiecie jest jednym z największym z miast w owej krainie zegarków i bezpieczeństwa. Jak tylko opuściliśmy progi autobusu od razu w moje oczy rzucił się wielki budynek na którym było napisane Rolex , ale to nie koniec , obok był drugi budynek na którym widniał napis Chanel. Czy wy też czujecie to bogactwo? Lecz inny był docelowy punkt naszej wycieczki po Genewie. Obejrzeliśmy największą fontannę w Europie, cudowny port morski. Piękny zegar kwiatowy, centrum miasta. Miasto ma swój urok, piękne krajobrazy, góry , jezioro Genewskie. Na pewno turyści znajdą tam coś dla siebie.Ale trzeba pamiętać o tym ,że Szwajcaria jest bardzo droga i na pewno trzeba zabrać ze sobą dużo pieniędzy. Później pojechaliśmy w kierunku Francji gdzie mieliśmy upragnioną kolacje. Myślałam ,że Francja mnie zaskoczy , lecz jednak nie. Na przystawkę dostaliśmy sałatkę z wiosennych warzyw, na główne danie frytki z kurczakiem z grila a na deser mus czekoladowy. W dalszej kolejności udaliśmy się do tranzytowego hotelu Formula 1 ,gdzie spędziliśmy jedną noc.




3.Dzień zaczął się od śniadania we francuskim hotelu. Jak przystało na ten kraj  było to śniadanie lekkie, francuska bagietka również zaliczona( tak , tak normalna bagietka). Wyjechaliśmy z hotelu i wyruszliśmy w strone Avignon. Francuskiego miasteczka , które słynie z mostu ( nie , nie weszłam na ten z most m.in z powodu braku czasu). Miasto to urzekło mnie swoimi uliczkami i klimatem innym niż w Polsce. Wierzcie albo nie , ale czuło się w nim miłość. Coś takiego innego ,czego nie czuć w innych odwiedzonych przeze mnie miastach. Obejrzeliśmy katedrę papieską , plac papieski, mieliśmy okazje zobaczyć wspaniałe widoki. I poczuć wiosnę! Fajnie było spacerować w temperaturze blisko 20 stopni.Fajnie było słuchać jak ludzie mówią po francusku jest to piękny język aczkolwiek nie wiem czy umiałabym się go nauczyć. Jeśli ktoś miałby okazje odwiedzić tą wspaniała krainę nie oglądajcie się. Bardzo zmęczeni, ale pełni emocji i ciekawi  nowych wrażeń wsiedliśmy w autokar i wybraliśmy się w drogę do miejsca docelowego naszej wycieczki a mianowicie do Hiszpanii! Dotarliśmy w okolicach popołudnia. Choć była godzina 18 , słońce nadal było w pełnym blasku. Gdy wyszliśmy z autokaru i zobaczyliśmy nasz wspaniały hotel , aż zaschło nam w gardłach. Tak , tak temperatura również była wysoka , ale nie o to chodzi. Ten hotel był po prostu piękny. Szkoda ,że nie mogliśmy w pełni korzystać z jego uroków. Po zakwaterowaniu wybraliśmy się na kolacje. Nigdy, powtarzam nigdy nie widziałam tyle jedzenia w jednym miejscu! Wszystko było tak dobre i tak kusiło ,że nie wiedziałam za co mam się zabrać w pierwszej kolejności. W końcu doszło do tego ,że zjadłam dwa talerze kolacji na przemian z lodami i owocami ! Szwajcaria i Francja była piękna , lecz Hiszpania jest najpiękniejszym krajem jaki istnieje na tym naszym świecie. I mówię wam ja tam będe mieszkać. Dalsze dni opisze w kolejnym wpisie ,żebyście się za bardzo nie zanudzili moimi opowieściami. Jak wam się podoba do tej pory moja wycieczka? co sądzicie na temat tych krajów?






A teraz czas w końcu ogarnąć się. Podziwiajcie te widoki , jutro dalsza część zdjęć i opisów:)


Hiszpańska Rosa Negra!

2 komentarze:

  1. Zazdroszczę! I cieszę się, że się zajebiście bawiłaś :). Naprawdę, świetne uczucie - "dotknąć" wiosny, w dodatku we Francji... ach! Czekam na więcej opisów :).

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaał, tyle zwiedzania, fajnie :D zazdroscze, ja nawte nie bylam nigdy za granica,w iec nie pmoge sie wypowiedziec ;p ale chciałabym tam być :D

    OdpowiedzUsuń