sobota, 29 grudnia 2012

Dance Macabre

Wierzycie w duchy? Ja tak a ostatnie zdarzenia utwierdzają mnie w tym .Zacznijmy od początku. Noc. Muzyka w uszach ja jak zwykle nie mogę spać. Zwykle zasypiam ze słuchawkami , ale tym razem coś mnie podkusiło i wyciągnęłam słuchawki , leżąc tak kilka minut , próbując zasnąć i zniknąć w świecie pięknych snów usłyszałam coś dziwnego. Usłyszałam jakby ktoś chodził po kotłowni, słyszałam kroki , dźwięki , szuranie, zamykanie drzwi. Wstałam żeby sprawdzić czy na pewno tata śpi . Spał. Myślałam ,że to może mój pies . Ale on też grzecznie spał . Nie myśląc dalej położyłam się , ale odgłosy dobiegające z kotłowni nadal nie ustępowały.Wstałam rano mówiąc do wszystko rodzicom , usłyszałam ,że kotłownia była zamknięta na klucz i nikt nie miał prawa tam być.Nie ma nawet mysz. Przesłyszałam się? Nie to nie możliwe. Mama powiedziała ,że jej kilka razy też zdawało się ,że słyszy głosy dobiegające z kotłowni.. To był pierwszy raz kiedy zaczęłam się zastanawiać nad tym co się dzieje w moim domu.

Dzisiaj jak zwykle szłam spać dosyć późno. Wieczorem jak zwykle muzyka. Dosyć długo leżałam kiedy nagle zauważyłam ,że moja siostra wstaje i zaczyna mnie szturchać , zapytałam o co chodzi. Moja siostra odpowiedziała mi ,że ktoś jest w salonie. Pies leżał z nami w pokoju , rodzice dawno spali. A ona słyszała kroki i jak kiedyś siada na tapczanie. Nie chciałam budzić taty , a sama jakoś nie miałam ochoty tam iść. Ale po chwili odgłosy ustąpiły..

Sama nie wierze to ,że w moim domu mogą być jakieś nadprzyrodzone postaci.. Ale to jest coś dziwnego. Myślałam ,że tylko ja to słyszę ( co byłoby dosyć normalne) ale jednak nie jestem jedyna.. Coś jest nie tak a ja muszę dowiedzieć się o co chodzi..




"Dlaczego mi się ciągle śnisz?
Dlaczego w mojej głowie tkwisz?
Dlaczego zamęt siejesz w głowie mojej?
Czy ja się kiedyś tego dowiem?
Codziennie widzę twoją twarz,
Codziennie czuje zapach twój.
Codziennie słyszę jak mi śpiewasz,
Ulubiony utwór mój...
Czuję twoją bliskość ,
Choć jesteś tak daleko.
Czuję twoją miłość..
Choć ostygła jak mleko.
Widzę twoje oczy ,
Tak piękne są tej nocy.
Widzę twoją twarz,
Twój uśmiech, jego blask.
Znów grasz na gitarze,
Wymyślasz wojaże.
By znowu być tu.
Przytulić mnie mocno,
Na spacer iść nocą.
I Patrzeć mi w oczy 
I ze mną się droczyć.
Na dworcu posiedzieć
Swój dzień opowiedzieć
Na kładce pogadać
Miłością zarażać
Po prosu być tu..
I śpiewać i klaskać 
I psa znów pogłaskać.
Potańczyć do Guns'ow 
O Bonie rozmawiać..
Lecz nie ma Cię tu.
To tylko są sny,
Marzenia i nic..
Nie spełnią się już 
Bo nie ma Cię tu.
I nie ma miłości 
I nie ma radości.
Lecz smutek jest znów.
Ma wiara zwątpiła, 
Nadzieja ustąpiła,
Poddałam się już..
Bo nie ma Cię tu.
Są jeszcze pamiątki,
Są zdjęcia i frotki.
Wspomnienia są miłe
Znów mi się dziś śniły..
Lecz muszę zapomnieć,
Już skończyć tą boleść 
Bo nie ma Cię tu.."






Tęskniąca Rosa Negra..


2 komentarze:

  1. U mnie chyba też coś gości, ale nie jest aż tak źle. Coś rąbie w parapet pokoju mojej mamy, gdy próbujemy zasnąć. Chore. Na tym parapecie NICZEGO NIE MA! Ale u Ciebie to już zupełnie... współczuję. A jednak nie wierzę w duchy. Piękny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy z czymś takim się nie spotkałam .

    OdpowiedzUsuń