czwartek, 18 kwietnia 2013

Dlaczego mi to zrobiłeś? Dlaczego odszedłeś w momencie w którym myślałam ,że wszystko jest świetnie? Dlaczego kolejny raz się zawiodłam? Dlaczego , nie można się we mnie zakochać? Dlaczego mnie olałeś? Co sobie myślałeś będąc ze mną? Co chciałeś ode mnie? Dlaczego cholera jasna dlaczego? Są tacy ludzie ,których chyba po prostu nie można pokochać i ja jestem jedną z takich osób.. nigdy więcej.. nie mam siły.. Rozkochałeś w sobie i rzuciłeś? Cieszysz się?! Jesteś dumny z tego co ja teraz przeżywam? Ciesz się .. proszę bardzo ja się poddaje.




Dlaczego...







piątek, 29 marca 2013

La Excursion , Parte II

Jak obiecałam dzisiaj druga część skróconych opowieści o mojej wycieczce.:)

Dzień 4. Godzina 6:30 , niezawodne budziki dzwonią i dzwonią , nie pozwolą pospać chociaż minutę dłużej. Czas ruszyć tyłki i wybrać się na śniadanie. Na owym posiłku również nie poskromili nam jedzenia. Wszystko było tak przepyszne ,że nie wiedziałam za co mam się zabrać. Jedzenie na ciepło? Tak to co uwielbiam! Ale koniec , koniec rozmawiania o jedzeniu. Kiedy już zaspokoiliśmy nasze (jeszcze pełne po kolacji) brzuuuuchy , ruszyliśmy w stronę autokaru , który znowu miał nas poprowadzić na cudowną wycieczkę. Tym razem naszym celem miały być malownicze wzgórza Montserrat. W górach tych znajduję się sanktuarium do którego przyjeżdżają wierni Catalończycy . Może powiedzieć ,że jest to coś podobnego do Naszej Polskiej Częstochowy. Jestem osobą odważną i lubiącą wrażenia, lecz powiem wam , pierwszy raz bałam się jazdy . Wąskie drogi , które od przepaści dzieliła tylko plastikowa barierka. Widoki zapierały dech w piersiach. Było to niesamowite lecz straszne! Zakręty , jeden po drugim zbliżały nas coraz bardziej do szczytu. A tam przywitały nas wspaniale widoki. Warto było przemęczyć się i wjechać tam. Na górze znajduje się klasztor i szkoła! Tak szkoła muzyczna dla chłopców. Jest tam internat do którego chłopacy przyjeżdżają na 5 dni roboczych i wieczorem zjeżdżają do domu. Kiedy już odetchnęliśmy i obejrzeliśmy widoki , kochana pani przewodnik poinformowała nas ,że idziemy na spacer po górach! Schodziliśmy w dół,żeby dojść do kapliczki. Lecz mnie bardziej interesowały piękne widoki.Każdy krok ukazywał nam wspaniałe doliny. Przy dobrej widoczności podobno można zobaczyć port w Barcelonie. Niestety , podczas naszej wizyty były dość nisko chmury. Po półgodzinnej przechadzce mieliśmy chwilę przerwy . Poszliśmy obejrzeć kapliczkę. Niektórzy pomodlili się. Chwilę później trzeba było ruszyć w dalszą drogę. Teraz było dosłownie pod górkę( na drugi dzień mięśnie pośladków dawały os obie znać!!). Później był czas wolny. Na koniec dnia , fani FC- Barcelony doczekali się i poszli na stadion Camp Nou. ja nie poszłam, ze względu na to ,że już tam byłam. Kiedy już bardzo zmęczeni dotarliśmy do hotelu. Bardzo byliśmy zadowoleni ,że znów czek nas bardzo obfita kolacja! Po kolacji wybrlaliśmy się na spacer po naszym miasteczku. Tętniło ono życiem z każdej strony turyści z całego świata! Sklepy otwarte do później nocy, dyskoteki , kluby,restauracje. A przecież to dopiero Marzec!  Lecz moje zmęczenie nie było aż tak wielkie , gdyż wybrałam się na hotelową dyskotekę , gdzie było bardzo dużo obcokrajowców co bardzo mi się podobało. Pamiątkowe zdjęcia również są:)





Niestety czas mnie goni i znowu nie będę mogło opisać wszystkich dni. Więc czekajcie , a lada chwila pojawi się reszta.



You My Star .

Rosa Negra

czwartek, 28 marca 2013

La Excursion.

Nie , ja po prostu nie wierze ,że już wróciłam. Hiszpania jest piękna zapamiętajcie to sobie.Z racji tego ,że zwiedziłam dużo . Będe wam po kolei opisywać każdy dzień. Troche tego będzie więc dzisiaj tylko pierwsze   3 dni:)

1.Dzień. Miał na celu dostarczenie naszej cudownej wycieczki do Szwajcarii czego skutkiem było zwiedzenie Genewy.Cudowne było to ,że kiedy w Niemczech pan kierowca otworzył nam drzwi . I wyszliśmy w nocy na dwór nie czuliśmy tego strasznego mrozu. Potem było już tylko lepiej.

2.Dzień. Po wielkich trudach. Próbowaniu spać w nocy w autobusie. A było ciężko. Cali połamani, ale szczęśliwi dotarliśmy do Genewy. Genewa jak wiecie jest jednym z największym z miast w owej krainie zegarków i bezpieczeństwa. Jak tylko opuściliśmy progi autobusu od razu w moje oczy rzucił się wielki budynek na którym było napisane Rolex , ale to nie koniec , obok był drugi budynek na którym widniał napis Chanel. Czy wy też czujecie to bogactwo? Lecz inny był docelowy punkt naszej wycieczki po Genewie. Obejrzeliśmy największą fontannę w Europie, cudowny port morski. Piękny zegar kwiatowy, centrum miasta. Miasto ma swój urok, piękne krajobrazy, góry , jezioro Genewskie. Na pewno turyści znajdą tam coś dla siebie.Ale trzeba pamiętać o tym ,że Szwajcaria jest bardzo droga i na pewno trzeba zabrać ze sobą dużo pieniędzy. Później pojechaliśmy w kierunku Francji gdzie mieliśmy upragnioną kolacje. Myślałam ,że Francja mnie zaskoczy , lecz jednak nie. Na przystawkę dostaliśmy sałatkę z wiosennych warzyw, na główne danie frytki z kurczakiem z grila a na deser mus czekoladowy. W dalszej kolejności udaliśmy się do tranzytowego hotelu Formula 1 ,gdzie spędziliśmy jedną noc.




3.Dzień zaczął się od śniadania we francuskim hotelu. Jak przystało na ten kraj  było to śniadanie lekkie, francuska bagietka również zaliczona( tak , tak normalna bagietka). Wyjechaliśmy z hotelu i wyruszliśmy w strone Avignon. Francuskiego miasteczka , które słynie z mostu ( nie , nie weszłam na ten z most m.in z powodu braku czasu). Miasto to urzekło mnie swoimi uliczkami i klimatem innym niż w Polsce. Wierzcie albo nie , ale czuło się w nim miłość. Coś takiego innego ,czego nie czuć w innych odwiedzonych przeze mnie miastach. Obejrzeliśmy katedrę papieską , plac papieski, mieliśmy okazje zobaczyć wspaniałe widoki. I poczuć wiosnę! Fajnie było spacerować w temperaturze blisko 20 stopni.Fajnie było słuchać jak ludzie mówią po francusku jest to piękny język aczkolwiek nie wiem czy umiałabym się go nauczyć. Jeśli ktoś miałby okazje odwiedzić tą wspaniała krainę nie oglądajcie się. Bardzo zmęczeni, ale pełni emocji i ciekawi  nowych wrażeń wsiedliśmy w autokar i wybraliśmy się w drogę do miejsca docelowego naszej wycieczki a mianowicie do Hiszpanii! Dotarliśmy w okolicach popołudnia. Choć była godzina 18 , słońce nadal było w pełnym blasku. Gdy wyszliśmy z autokaru i zobaczyliśmy nasz wspaniały hotel , aż zaschło nam w gardłach. Tak , tak temperatura również była wysoka , ale nie o to chodzi. Ten hotel był po prostu piękny. Szkoda ,że nie mogliśmy w pełni korzystać z jego uroków. Po zakwaterowaniu wybraliśmy się na kolacje. Nigdy, powtarzam nigdy nie widziałam tyle jedzenia w jednym miejscu! Wszystko było tak dobre i tak kusiło ,że nie wiedziałam za co mam się zabrać w pierwszej kolejności. W końcu doszło do tego ,że zjadłam dwa talerze kolacji na przemian z lodami i owocami ! Szwajcaria i Francja była piękna , lecz Hiszpania jest najpiękniejszym krajem jaki istnieje na tym naszym świecie. I mówię wam ja tam będe mieszkać. Dalsze dni opisze w kolejnym wpisie ,żebyście się za bardzo nie zanudzili moimi opowieściami. Jak wam się podoba do tej pory moja wycieczka? co sądzicie na temat tych krajów?






A teraz czas w końcu ogarnąć się. Podziwiajcie te widoki , jutro dalsza część zdjęć i opisów:)


Hiszpańska Rosa Negra!

środa, 20 marca 2013

España!

Tak to już dzisiaj! Hiszpania ! Tyle czasu czekałam na ten wyjazd i w końcu się doczekałam. Nie obchodzi mnie nic więcej tylko ten wyjazd.Odpoczynek to coś czego bardzo potrzebowałam. Zastanawia mnie jeden fakt , czy przyda mi się znajomość Hiszpańskiego . Mam nadzieje ,że nie zakończy się ona na Buenos Dias i Gracias! Chciałabym się w końcu sprawdzić.

Pożegnanie z moim ukochanym odbyło się wczoraj.Będę tęsknić , ale będę też się dobrze bawić. Graliśmy z moją siostrą w Eurobiznes , spędziliśmy naprawdę fajny wieczór.

Dzisiaj krótko niestety brak czasu. Muszę iść się pakować. Mam czas do 17!:)

Mam nadzieje ,że pogoda nam dopisze! Trzymajcie kciuki!

Zostawiam was z Juanesem w Hiszpańskim klimacie.
Rosa Negra.

piątek, 15 marca 2013

Las Palabras de Amor.

Cholerna zima , znów wróciła. Ale mam nadzieje ,że to są tylko ostatki i zapomni o nas na razie ta zła pora roku! Pragnę wiosny, słońca, trawy. Dalej wiosenko przychodź. W przyszłą środę wybywam do Hiszpanii. Wreszcie odpoczynek. To jest to czego potrzebuje. Odpoczynku od tego miasta, od szkoły, od domu od rodziców ,od problemów.Chce się w końcu odstresować choć czasami jest cholernie ciężko. Nie potrafię żyć z dnia na dzień , ciągle myśle o tym co będzie a nie o tym co jest. Ale spróbujmy. W środę Hiszpania spędzę czas z moimi przyjaciółmi na zupełnie innej płaszczyźnie niż zwykle. Będę się dobrze bawić! Wszystkie smutki pójdą w zapomnienie , a bynajmniej chce ,żeby tak było.


Mijają kolejne minuty, godziny,dni , tygodnie a ja nadal nie usłyszałam tego głupiego kocham Cię..Może to nic takiego. Ale dla mnie to coś więcej. I własnie między innymi dlatego nie jest tak jak być powinno. Ciągle myślę.. zastanawiam się. Co będzie , jak będzie. Jak wiele może zależeć od tych dwóch słów..Ale cóż, na siłę nic zrobić nie można. Wiem tylko tyle jeśli to w końcu usłyszę będę milion razy szczęśliwsza. Czekam, czekam, czekam...A obecnie wiem tyle. Ja kocham Ciebie.

Z racji tego ,że ciągle szukam nowych zespołów ,że muzyka jest czymś co nigdy nie mnie nie znudzi ,  chciałabym wiedzieć czy macie zespoły lub wykonawców których chcielibyście mi zaproponować? Czekam na wasze propozycje , chętnie przejże też wasze last.fm jeśli takowe posiadacie? Dla przypomnienia oto moje http://www.lastfm.pl/user/funkaw

Mój ukochany mi wyjechał na weekend. I siedzę nudząc się. Ostatnio czas mijam i dosyć miło. Zakupy
(przed) wycieczkowe dobrze na mnie wpłynęły! Nie ma to jak cały dzień spędzony w centrum handlowym z przyjaciółką. Nie zdrowe jedzenie, przymierzanie butów, oglądanie sukienek, których tak nie kupimy bo są za drogie haha. Jutro koncert Cree! Bastek znów przybywa! Już nie mogę się doczekać. Kocham bujać się przy rytmach bluesowo-rockowych słuchać głosu cudownego Riedla ! Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł , jestem pewna ,że tak też będzie jutro i przeżyje kolejny cudowny koncert i będę mądrzejsza o kolejna doświadczenia muzyczne! Każdy koncert jest dla mnie czymś więcej niż tylko spotkaniem z idolem. To jest poznanie go na nowo. Poznanie każdego utworu od nowa. Zatracenie się w utworach bez pamięci. Zamykam oczy i czuje ten niesamowity dreszcz. Ach ta muzyka.. Jakże świat byłby bez niej biedny! Nudny , smutny , beznadziejny! Muzyka jest jak wyzwanie w którym pragnę się zatracać.. Każdego dnia.. Co raz bardziej !

A teraz jeśli macie ochotę możecie zobaczyć co przygotowało moje liceum z okazji promocji szkoły. Prawie cała szkoła wzięła udział w tym wspaniałym przedsięwzięciu , klasy przebierały się , przedstawiały swoje profile ( i nie tylko). Owy filmik spotkał się z samymi pochwałami , świetnie się bawiliśmy. Uwielbiam moją szkołę między innymi za kreatywność. Za to ,że każdy w niej jest oryginalny. Że nie ma nudy, że jest w niej dusza! Że każdy może się w niej rozwijać na swój sposób. Bez dwóch zdań jest to najlepsza szkoła! Zapraszam do oceny i oglądania:)


A teraz zostawiam was wraz z queen :)
Las palabras de amor
Let me hear the words of love
Despacito mi amor
Let me know, this night and evermore 

Rosa Negra.

środa, 27 lutego 2013

Todo i nada!

Idzie wiosna? Tak zdecydowanie mogę powiedzieć ,że nie w końcu jest mi coraz cieplej. Co lepsze w mojej łazience znalazłam kolejną oznakę wiosny a mianowicie malutkiego robaczka , którą zwiemy mrówką. Tak zwierzaki się budzą jest dobrze! Mam tylko nadzieje ,że zima już nas opuściła i nie zawita więcej w naszych skromnych progach. Zdecydowanie czekam na wiosnę. Na trampki. Skórzane kurtki. Słońce , trawa , kwiaty! Pragnę tego najbardziej na świecie.

No nie , ja w to po prostu nie wierze. Jakim cudem już tak się zestarzałyśmy. Już masz 18 lat ja za pół roku. Sobota spędzona w świetnym gronie . To ,że my nadal się przyjaźnimy jest jedną z najlepszych rzeczy , które mnie spotkały..

Czas mija bardzo szybko.. widać to po tym ,że jeszcze niedawno był styczeń , sylwester a teraz? Kończy się luty. Jeszcze tylko trochę.. I najpierw Hiszpania potem majówka , co raz bliżej wakacji. Koncert Systemu! . Ale jeszcze nie teraz.. Teraz musze się skupić na nauce,  której ilość mnie dosłownie przytłacza... Potrafie przyjść do domu i ryczeć z bezsilności . Kto by pomyślał ,że nauka może tak dobijać. Nauczyciele nie dają sobie powiedzieć ,że nie istnieje tylko ich przedmiot...Ale tak było zawsze i nigdy się nie zmieni..

Nigdy tak szybko nie przeczytałam książki jak tej. A mianowicie hit ostatniego czasu "50 twarzy Greyta" to coś o czego przeczytania ubiega się prawie każda kobieta i nie tylko kobieta! Tak mój chłopak również wpadł na cudowny pomysł przeczytaniu tej książki! Zaczynam się zastanawiać czy coś!Ale historia młodej dziewczyny zakochanej w miliarderze z dziwnymi upodobaniami podbiła także moje serce. 400 stron w jeden wieczór? Jak mogło mnie to aż tak wciągnąć? Gdybym tylko miała czas przeczytałabym też drugą część.. Ale nie mam czasu na nic a co dopiero na przeczytanie książki.
Ostatnio przeczytałam też "Igrzyska śmierci" , ale również tylko jedną cześć. Książka ta wciągnęła mnie równie bardzo. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć ,że film nie jest tak dobry jak powieść. Ani trochę nie oddaje ona tych emocji , które towarzyszą czytaniu jej. Mało tego z biblioteki wypożyczałam 3 inne książki , których po prostu nie mam czasu czytać.. Teraz w mojej głowie krąży jedna myśl. Byle do piątku..

A teraz delektujmy się wspaniałym Avenged !


Zmęczona Rosa Negra..


wtorek, 12 lutego 2013

Te quiero puta!

Ale dawno nie pisałam. W sumie to nawet nie wiem z jakiego powodu. Nie miałam ochoty, nie miałam o czym i nie miałam czasu. Tak.To chyba główne z tych powodów.

Minęła już połowa lutego , czy wam też minęła ona bardzo niepostrzeżenie ? Mi zdecydowanie tak.
W czwartek walentynki. Nigdy nie lubiłam tego święta. Nie wyobrażałam sobie siebie świętującej z ukochaną osobą  nie wiadomo co w ten zwykły dzień. Ale teraz to dużo się zmieniło. Namówiłeś mnie do obchodzenia walentynek. Ale pamiętaj zgodziłam się tylko dla tego ,że dwa dni później masz urodziny.W sumie trochę tego nie rozumiem. Nalegałeś na walentynki.. A to jest święto zakochanych a ja nadal nie usłyszałam od Ciebie Kocham Cię, I love you, Te quiero jak wolisz.
Nadal żyje trochę w nie pewności i dopóki nie powiesz mi tego... Będę się zastanawiać , będę myśleć.

Tak nie umiem żyć chwilą. Nie umiem. Ty też mi to wypominasz. Ale ja nie potrafię żyć tym co jest.Tylko tym co będzie , tym co było. I to jest moja najgorsza wada. Pesymizm mnie otacza z każdej strony. Chciałabym choć raz być naprawdę szczęśliwa. Jestem , ale nie do końca. Właśnie , widzisz ? Nie do końca! Zamiast skakać z radości bo poznałam Ciebie, najwspanialszego chłopaka na świecie ja się zastanawiam. O zły losie spraw ,żebym choć na chwilę przestała myśleć negatywnie. Wiecie co zrobiłam? Podpatrzyłam pomysł jednej z blogowiczek http://vanilia120.blogspot.com/ i postawiłam sobie na stoliku skarbonkę do której wrzucam karteczki na których pisze wszystko co mi się dobrego
przydarzyło. Nazbierało się ich trochę ale może dlatego ,że pisz tam wszystko co popadnie.Mam nadzieje ,że choć trochę mi to pomoże. A wy jak myślicie?

Ostatnio mania czytania mnie dopadła choć nie mam czasu , bo szkoła , boi wszystko. Ja tak znajduję chwilę wolną ,żeby poczytać. Na chwilę obecną jest to "Pamiętam jak umarłem". Czytał ktoś? Bo ja jak najbardziej zachęcam osoby zainteresowane dziwnymi zjawiskami , które trudno wyjaśnić. Zjawiska paranormalne nie opuszczają mnie na krok. Cały czas czytam o nich co raz to kolejne książki. I nie przestanę dopóki nie zaspokoje wszystkich moich dziwnych przemyśleń. Dopóki nie znajdę odpowiedzi na moje pytania.

Chyba nie wspominałam,że doszedł do mnie bilet? Tak udało mi się wywalczyć bilet na GC EE na System of a Down ! 13 sierpień 2013 przybywam! Ponawiam pytanie wybiera się ktoś?
Jeśli już mowa o muzyce. Ma ktoś założone konto na last fm? Ja mam , tam możecie zobaczyć jakiej muzyki słucham na co dzień:) http://www.lastfm.pl/user/funkaw . Zapraszam do oglądania , chętnie pooglądam też wasze profile.Więc jeśli macie konto, odzywajcie się piszcie:) . Jak wiecie uwielbiam słuchać i szukać nowych interesujących nie tuzinkowych zespołów.

A teraz spadam do czytania.. Dzisiaj zrobilam sobie dzień wolny:)

Rammstein- Te quiero puta! Niemiecki zespół śpiewający hiszpańską piosenke? No patrzcie czego się doczekałam:) 


Rosa Negra.